Hej ! :)
Dzisiaj był długi i pełen wrażeń dzionek ;)
Zaczął się o godz.6.30 ( bo muszę do szkoły dojechać autobusem :/ Ohh autobusy kompletnie mi zbrzydły, tak bardzo kojarzą mi się ze szkołą ... chyba muszę zrobić o nich post żeby na nie trochę ponarzekać! :D)
- w chłodnawy i ciemny poranek kroczyłam zaspana do szkoły. A w tej szkole (niespodzianka) było bardzo fajnie :) Pewnie dlatego, że praktycznie lekcji nie było :) Raczej ciągła gadanina o ocenach semestralnych, śpiewanie (fałszowanie :D) kolęd wszędzie, puszczanie "Last Christmas", składanie życzeń, rzucanie się na siebie na wzajem oraz składanie sobie dłuugich i wzruszających pożegnań, bo przecież już w tym roku się nie zobaczymy (xd) Ahh, te święta od nich to wszyscy i wszystko wariuje :) A już szczegolnie nauczyciele i ich prace domowe ... mamy na polski napisać kryminał :/
Za to ciekawszą częścią dnia była podróż do miasta ( znowu autobusem!) w celu kupna prezentów...
Mimo, że było już późno to zdążyłam przebiec starówkę wzdłuż i wszerz z koleżankom parę razy :) Chyba nie żałuję bo ładnie ją przystroili :) Wszędzie lampki, gwiazdy i szopki, na pierwszy rzut oka wszystko migotało, świeciło i błyszczało tu i ówdzie przebiegała grupka dzieci, mnóstwo ludzi stawało do zdjęcia z gigantyczną choinką w centrum ... takie miłe zamieszanie :)


prowadzisz wspaniałego bloga, podoba mi się (przy okazji wesołych świąt ;p)
OdpowiedzUsuńhttp://tiffani426.blogspot.com/
było by mi niezmiernie miło gdybyś obejrzała któryś z moich filmików (gram na keyboard'zie)
https://www.youtube.com/channel/UCeFS5QPTy9Mchl32Z_bjjZg